Aktualności

1937 osób między 15. a 17. rokiem życia skorzystało w ub.r. z tabletki „dzień po”

1937 osób między 15. a 17. rokiem życia skorzystało w ub.r. z tabletki „dzień po”
Markus Spiske on Unsplash
27 marca 2024 r.

1937 osób między 15. a 17. rokiem życia skorzystało w ub.r. z tabletki „dzień po”

Minister zdrowia Izabela Leszczyna poinformowała, że w ubiegłym roku 15-latki stanowiły 2 proc. osób korzystających z tabletki „dzień po”. Dodała, że w tym czasie 1937 osób między 15. a 17. rokiem życia skorzystało z tabletki „dzień po”.

W połowie marca Andrzej Duda zapowiedział, że nie podpisze ustawy, „która wprowadza niezdrowe, chore i niebezpieczne dla dzieci zasady”. Jego zdaniem tabletka „dzień po” dostępna bez recepty dla osób niepełnoletnich jest „daleko idącą przesadą”. Według prezydenta tabletka nadal powinna być wydawana na receptę, a w przypadku dziewczynek jej zażycie powinno być „decyzją rodzica”.

Minister zdrowia Izabela Leszczyna pytana w środę, w TVN24, czy ma w sobie cień nadziei, że wczorajsza wizyta posłanek Lewicy u prezydenta Andrzeja Dudy ws. tabletki „dzień po” zmieni jego nastawienie do tej sprawy, odpowiedziała, że nie wie.

„W ubiegłym roku 2 proc. 15-latek skorzystało z tabletki +dzień po+. Z wszystkich tabletek dokładnie 1937 osób między 15. a 17. rokiem życia skorzystało z tej tabletki +dzień po+” – powiedziała Leszczyna. Zapewniła, że nie będzie tak, że 15-latki ruszą po tabletki.

Przypomniała, że na wypadek weta prezydenta ma „plan awaryjny”. „Mam przygotowane rozporządzenie” – powiedziała. Dodała, że jest w ciągłym dialogu z farmaceutami, by dopracować jego szczegóły.

Dopytywana o plan awaryjny ws. ewentualnego weta prezydenta lub niedogadania się w Sejmie odnośnie liberalizacji przepisów prawa antyaborcyjnego powiedziała, że resort nie prowadzi prac nad ustawą, która liberalizuje prawo antyaborcyjne.

„Jest (…) w końcowej fazie konsultacji społecznych rozporządzenie o ogólnych warunkach umów między NFZ a oddziałami ginekologiczno-położniczymi, z którego będzie jasno wynikało, że jeśli kobieta zgłasza się na odział i zgodnie z Polskim prawem powinna uzyskać świadczenie jakim jest terminacja ciąży, to nie wolno jej nigdzie odesłać, tylko ten oddział musi zapewnić to świadczenie, które jest świadczeniem gwarantowanym” – powiedziała.

Dodała, że z punktu ministra zdrowia może zapewnić, że świadczenie koszykowe będzie dostępne. „Szpital jeśli tego nie będzie wykonywał, nie będzie miał kontraktu” – dodała.

Źródło: https://www.niedziela.pl/artykul/100294/1937-osob-skorzystalo-w-ubr-z-tabletki