Aktualności

Polska: biskupi o agresji Rosji na Ukrainę

Polska: biskupi o agresji Rosji na Ukrainę
https://pliki.sadyogrody.pl/i/03/22/37/032237_620.jpg
2 marca 2022 r.

Polska: biskupi o agresji Rosji na Ukrainę

Agresja Rosji na Ukrainę jest wezwaniem do intensywnej modlitwy i postu w intencji pokoju. Ta modlitwa potrzebna jest także za tych, którzy stanęli w obronie swojej ojczyzny i za wszystkich, którzy zginęli w wyniku barbarzyńskiego najazdu militarnych sił Putina – podkreślili polscy biskupi w ostatnich dniach, dziękując jednocześnie za całemu polskiemu społeczeństwu za pomoc okazywaną obywatelom Ukrainy. Podkreślają też, że ducha tej otwartości musimy podtrzymać tak, aby pomoc spontaniczna zamieniła się w pomoc długofalową.

Pierwsze reakcje Kościoła w Polsce

Kościół w Polsce bardzo szybko zareagował na rosyjską agresję na Ukrainę. Kilka godzin po pierwszych atakach przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki napisał, że „modli się i prosi o modlitwę o pokój w Europie słowami św. Jana Pawła II: Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Obdarz nas pokojem!”. Jego słowa zacytowano na profilu archidiecezji poznańskiej na Twitterze.

Rzecznik Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak SJ zaznaczył tego samego ranka, że modlitwa w intencji pokoju na Ukrainie to także modlitwa o to, „aby ci, którzy mają zakusy, by zniszczyć drugiego człowieka w imię swoich własnych interesów – opamiętali się”. Zapewnił też, że w sytuacji przybycia fali uchodźców z Ukrainy Kościół w Polsce poprzez wszystkie swoje struktury wesprze tych, którzy są w potrzebie.

Tego samego dnia abp Stanisław Gądecki na spotkaniu dla mediów wyraził solidarność ze wszystkimi Ukraińcami, zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, zapewniając ich o polskiej bliskości, modlitwie oraz gotowości do pomocy. Zaapelował też, aby zarówno niedzielę 27 lutego, jak i w Środę Popielcową, po każdej Mszy św. zorganizować zbiórkę ofiar do puszek, które za pośrednictwem Caritas Polska zostaną przeznaczone na pomoc uchodźcom wojennym z Ukrainy.

Polscy biskupi: to agresja Rosji na Ukrainę

W ślad za przewodniczącym KEP zaczęły się pojawiać podobne apele poszczególnych biskupów diecezjalnych, m.in. bp. Edwarda Dajczaka z Koszalina, bp. Krzysztofa Włodarczyka z Bydgoszczy czy bp. Jana Piotrowskiego z Kielc. W kolejnych dniach tych apeli przybywało.

Hierarchowie w jasny sposób dali znać, jak należy rozumieć sytuację na Ukrainie. W swoich apelach mówili o agresji, wojnie, cierpieniu ludności cywilnej na wojnie.

Kard. Kazimierz Nycz podkreślił w piątek 25 lutego: „Agresja Rosji na Ukrainę jest dla nas wezwaniem do intensywnej modlitwy i postu w intencji pokoju – we wszystkich diecezjach, parafiach i w rodzinach, ale także sprawdzianem z naszej solidarności, na ile rzeczywiście się nią kierujemy”.

Abp Stanisław Gądecki stwierdził ponadto: „Ta sytuacja nie tylko dotyczy Ukrainy i Rosji, ale Polski i całej Europy. W odniesieniu do Rosji, gdyby to poszło w kierunku poparcia dla jej działań, jak mówi Cyryl, byłoby to duże zdeformowanie sumienia Rosjan. Może im się podobać, że wracają do imperium, ale niszczą swoje sumienia”.

Prymas Polski abp Wojciech Polak zapewniał Ukraińców o modlitwie za ich bohaterów, którzy stanęli w obronie Ojczyzny i „za wszystkich, którzy zginęli w wyniku barbarzyńskiego najazdu militarnych sił Putina”.

Abp Marek Jędraszewski przypomniał w katedrze na Wawelu, że do agresji Rosji na Ukrainę doszło już w 2014 r. – Widzimy jak to zło się rozszerza. Coraz bardziej brutalnie, aż po to, co wydarzyło się zaledwie w ostatnich dniach – powiedział metropolita krakowski.

Biskup polowy Wiesław Lechowicz w swoim komunikacie do kościołów garnizonowych podkreślił: „W związku z inwazją rosyjską na Ukrainę, w imieniu Konferencji Episkopatu Polski, stanowczo potępiam działania Rosji i Władimira Putina, uznając je za niedopuszczalny i haniebny akt barbarzyństwa, skierowany wobec suwerenności i niezależności niepodległego państwa”.

„Koszmar wojny niesie śmierć, zniszczenie i pogardę. Zadaje rany, które narody muszą leczyć przez wieki” – stwierdził metropolita lubelski abp Stanisław Budzik.

Bp Włodarczyk mówił o trudnym momencie narodu ukraińskiego, który doświadcza „agresji ze strony Federacji Rosyjskiej”.

Barbarzyńska decyzja Putina

Dzień później, drugiego dnia rosyjskiej agresji na Ukrainę, Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski potępiła „barbarzyńską decyzję prezydenta Rosji o rozpoczęciu działań militarnych” przeciwko wschodniemu sąsiadowi Polski. Swoją modlitwą ogarnęli „miliony ludzi, którzy dotknięci zostali brutalnym atakiem wojskowym ze strony Rosji”.

„Wraz z Ojcem Świętym Franciszkiem oraz wspólnotą międzynarodową wzywają do opamiętania i zaprzestania działań wojskowych, które pochłaniają wiele ofiar, w tym także osoby cywilne” – napisano w komunikacie po spotkaniu Rady Stałej KEP. Jednocześnie biskupi zapewnili „wszystkich ludzi dobrej woli w Ukrainie o duchowym wsparciu ich prawa do samostanowienia i decydowania o własnym losie we własnym kraju”.

Z kolei biskupi greckokatolickiej metropolii przemysko-warszawskiej w swoim liście opublikowanym „w związku ze zbrojnym napadem Rosji na Ukrainę” napisali: „Dziś rano, 24 lutego 2022 roku, obudziliśmy się w zupełnie innym świecie niż ten, który znaliśmy jeszcze wczoraj. Wszystkie media donoszą o ostrzałach i zbrojnej inwazji rosyjskich wojsk na ziemie Państwa Ukraińskiego. Od godziny czwartej nad ranem trwa wojna wywołana wojskową agresją Federacji Rosyjskiej na niepodległą i suwerenną Ukrainę”.

Podkreślili, że jeszcze dzień wcześniej liczyli na pokojowe uregulowanie sytuacji związanej z obecnością wojsk rosyjskich przy granicach Ukrainy i wojenną narracją ze strony władz Rosji. „Niestety nie udało się utrzymać pokoju na ukraińskiej ziemi. Rozpoczęła się wojna na pełną skalę, ze wszystkimi jej konsekwencjami, która została wywołana przez Rosję” – skonstatowali.

Od pomocy spontanicznej do długofalowej

W rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek wyraził ogromną wdzięczność całemu polskiemu społeczeństwu za postawę otwartości na uchodźców oraz konkretną pomoc humanitarną realizowaną na wielu płaszczyznach.

Wsparcie to pochodzi nie tylko od kościelnych, wyspecjalizowanych w tym od wielu lat, organizacji takich jak Caritas Polska i Caritas poszczególnych diecezji, katolickie fundacje i wspólnoty. Angażuje się całe państwo, samorządy, organizacje pozarządowe i rozmaite instytucje, ale też skrzyknięte spontanicznie grupy ludzi i osoby indywidualne.

Zdaniem bp. Zadarki, ważne jest to, aby ducha tej otwartości i gościnności podtrzymać. Chodzi o coś więcej niż jednorazowe przekazanie pieniędzy, darów, czy jakiś uczynek miłosierdzia. Potrzeba większej koordynacji działań i myślenia o tym, jak spontaniczną pomoc zmienić w pomoc długofalową.

Trzeba też myśleć o tym, co dalej, gdy pobyt uchodźców będzie się wydłużał; gdy okaże się, że nie chodzi o kilka dni, ale o tygodnie, a może miesiące. – Trzeba będzie znaleźć dla nich godne miejsce, otoczyć jakąś opieką całościową, być może pomóc w zorganizowaniu pracy, być może dać jakąś zapomogę, stworzyć warunki nauki dla dzieci – wylicza bp Zadarko.

– Wielka pomoc wymaga bardzo przemyślanej koordynacji po to, aby nie marnować energii. Koordynacja oznacza, że pomoc docierająca na Ukrainę nie jest przekazywana w niektóre miejsca w nadmiarze, a w innych jej brakuje. Koordynacja nie może istnieć w wielu punktach – na szczeblu kościelnym, państwowym, organizacji. Musi być przede wszystkim w ręku państwa. – Są już bardzo dobre przykłady. Jednym z nich jest Łódź, gdzie współpracują ze sobą wojewoda, prezydent miasta i biskup [abp Grzegorz Ryś – KAI]. Nie ma wyścigu, kto więcej pomoże, tylko łączy się siły – mówi bp Zadarko.

Obecna sytuacja to wyzwanie, które wskazuje na niedostatki programu integracyjnego w Polsce – wskazuje bp Krzysztof Zadarko. Podstawą tego programu jest nauka dzieci w szkole. – Nawet w odniesieniu do społeczności ukraińskiej, gdy ten proces integracji jest łatwiejszy ze względu na bliskość kulturową i językową, to nie wystarcza. Dzieciom często potrzebne jest dodatkowe wsparcie i pomoc, której z reguły brak, również dlatego, że brakuje profesjonalistów w tej dziedzinie i odpowiednich struktur – mówi biskup i apeluje o solidarne, wspólne działanie. – Wspólnota to dziś najważniejsze lekarstwo na obecny kryzys – zaznacza.

W Środę Popielcową po każdej Mszy św. w kościołach w całej Polsce zorganizowane zostaną zbiórki do puszek na pomoc osobom dotkniętym wojną w Ukrainie.

Źródło: https://www.ekai.pl/polscy-biskupi-o-agresji-rosji-na-ukraine/