Aktualności

Wygrało życie – świadectwo

Wygrało życie – świadectwo
Suhyeon Choi on Unsplash
2 lipca 2021 r.

Wygrało życie – świadectwo

„Kiedy weszłam do kliniki aborcyjnej, poczułam, że ta czarna chmura jest już nade mną. Usiadłam i miałam wypełnić <<papierkową robotę>>, ale… byłam taka niezdecydowana” – mówi Andrea, dziś szczęśliwa mama, która była o krok od uśmiercenia swojego nienarodzonego dziecka.

O ciąży Andrea dowiedziała się w wieku 21 lat. Była wówczas z chłopakiem w związku, z którego nie była zadowolona i dość szybko zdecydowała się na aborcję. Nalegał też na nią jej partner, w związku z czym postanowiła umówić się na wizytę w klinice.

W rozmowie z portalem Live Action kobieta powiedziała, że nie chciała w tamtym okresie zostać samotną matką. Gdy już zjawiła się w klinice, zrobiono jej badanie USG. Początek zmiany nastąpił, gdy usłyszała bicie serca dziecka.

Andrea przyznaje, że miała nadzieję na to, że jej chłopak w tym momencie zmieni zdanie, jednak nic takiego się nie wydarzyło. Również lekarz nie próbował zmienić jej zdania.

Musisz to wziąć. Nadszedł czas, aby to zrobić…

– powiedział aborcjonista, czekając aż ta weźmie pierwszą tabletkę.

Kobieta zdecydowała się ją połknąć, jednak od razu pożałowała swojej decyzji. Płakała, wiedząc że popełniła największy błąd w swoim życiu. Gdy chciała ją cofnąć, w szpitalu dowiedziała się, że na to już za późno. Za namową cioci zaczęła się modlić do Boga o pomoc.

Niewiele później dowiedziała się o specjalnej linii telefonicznej, gdzie można uzyskać lekarską pomoc w sytuacji, w której się znalazła. W gabinecie lekarskim, który powinien być tego dnia nieczynny, otrzymała zastrzyki z progesteronem, które miały zapobiec śmierci dziecka i odwrócić to, co zrobiła pierwsza z pigułek.

Na szczęście dziecko przeżyło, a Andrea dziś jest szczęśliwą mamą. Żałuje tylko, że tamtego okropnego dnia nikt nie próbował odwieść jej od myśli o aborcji.

ds/Opoka.news, liveaction.org

Źródło: https://marsz.info