Malediwy

Historia prześladowań

Malediwy to kraj w pełni islamski. Islam jako religia państwowa zapisana jest w konstytucji kraju. I zgodnie z tym zapisem rząd malediwski wymaga od swoich obywateli absolutnego posłuszeństwa religijnego. Wszyscy obywatele muszą być muzułmanami, a wszyscy rządzący muzułmanami sunnitami, wiernymi tradycji Sunny. To nie jest kraj dla wyznawców Chrystusa. Niezmiennie od lat Malediwy plasują się w pierwszej dwudziestce krajów niebezpiecznych dla chrześcijan. W 2020 roku na Światowym Indeksie Prześladowań, według Open Doors, Malediwy uplasowały się na 14 pozycji krajów najmniej przyjaznych  do życia dla chrześcijan. Europejskie i światowe postrzeganie Malediwów zazwyczaj kończy się na uznawaniu archipelagu wysp za jedno z najpiękniejszych miejsc turystycznych na świecie, absolutnego wypoczynkowego raju. I rzeczywiście, turyści, jako największe źródło dochodu w kraju, traktowani są wyjątkowo. To jedyny przypadek tolerowania chrześcijaństwa na Malediwach. Poza turystami, nie-muzułmanami na wyspach są wyłącznie emigranci, którzy w chwili przybycia są pod ścisłą kontrolą państwa. Nie mogą praktykować swojej religii jawnie, a każda próba ewangelizacji grozi deportacją z kraju. W roku 2004, kiedy Malediwy silnie ucierpiały przez tsunami, kraj dźwigając się z tragedii, jeszcze mocniej się zradykalizował. Z pomocą przybyli wówczas marokańscy imamowie, którzy winą za kataklizm obarczyli tych muzułmanów, którzy niedostatecznie stosowali się do zaleceń religijnych. To wystarczyło, żeby muzułmańskie Malediwy stały się jeszcze bardziej zradykalizowane. Od tego momentu Malediwy stale są w czołówce państw, które międzynarodowe organizacje uznają za naruszające wolność religijną i prześladujące chrześcijan. Kościół Katolicki praktycznie nie istnieje, a wyznawcy religii chrześcijańskiej mogą ją praktykować wyłącznie po cichu.

Przykłady prześladowań

  • X 2011 – deportacja 30-letniego indyjskiego nauczyciela Shijo Kokkattu, którego złapano na posiadaniu w domu Biblii i różańca oraz oskarżono o przegranie do szkolnego komputera kilku pieśni maryjnych.